#2 Wyspa Sal [Republika Zielonego Przylądka]

Pedra de Lume - Wyspy Zielonego Przylądka

Cześć Wam!

Czas na drugi wpis. Na temat tej wyprawy dostałam mnóstwo wiadomości na Facebooku i Instagramie, więc nie mogłabym tutaj nie poruszyć tego tematu, tym bardziej, że wracam do niego z wielką przyjemnością.

Tegoroczne wakacje z pewnością były jednymi z najlepszych w moim życiu. Głównie z tego względu, że udało mi się postawić stopę na innym kontynencie – w Afryce.

Czas: lipiec, lato
Miejsce: Wyspa Sal, Republika Zielonego Przylądka (Wyspy Zielonego Przylądka, Cape Verde, Cabo Verde)

Przyznaję się bez bicia – przed wygooglowaniem nie miałam zielonego pojęcia gdzie leży to miejsce. Zaczęło się klasycznie – ściśle określony termin urlopu oraz niedużo czasu na znalezienie i zaplanowanie wyjazdu. Pomysłów było wiele, od tripów na własną rękę po Europie, aż po oferty Last Minute z biur podróży. Dosłownie 3 dni przed wylotem wpadła mi przed oczy oferta wycieczki na Wyspy Zielonego Przylądka z ITAKI w dość atrakcyjnej cenie, bo obniżonej o ponad 40%. Zrobiłam szybki research na Instagramie, aby dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego miejsca, hotelu, warunków oraz samego pobytu (tutaj dziękuję Paulinie, która w ekspresowym tempie o późnej godzinie wieczornej udzieliła mi wszystkich informacji). Szybka kalkulacja, niewiele rozmyśleń – jak spontan, to spontan.

Wyspy Zielonego Przylądka - Sal [30 countries by 30]
Wylot z Katowic, międzylądowanie w Barcelonie i przylot na wyspę Sal – łącznie około 8 godzin w samolocie. Gdyby nie fakt, że na pokładzie trafił się pijany i głośny pasażer siedzący niedaleko nas, to lot oceniłabym naprawdę w porządku. No cóż… stopery się przydały 😉

Dotarliśmy! Lądujemy na Sal – jednej z wysp archipelagu Wysp Zielonego Przylądka zaliczanej do grupy Wysp Zawietrznych. Powierzchnia Wyspy Sal wynosi 216 km², ma zaledwie 30 km długości oraz 12 km szerokości. Jej nazwa pochodzi z języka portugalskiego, który jest urzędowym językiem na wyspach, i oznacza „sól”. Na Sal jest około 350 dni słonecznych w roku. Waluta urzędowa to escudo, jednak wszędzie bez problemu można płacić w Euro (1 EURO to ok. 100 escudos).

Pierwsze wrażenia – bardzo wietrznie i zupełnie odwrotnie niż w nazwie wysp, czyli zero zieleni. Totalna pustynia. Byliśmy oczywiście na to przygotowani po szybkim researchu przed wyjazdem, aczkolwiek widok na żywo zaskakuje.

Dobra, czas na konkrety (czyli miejsca, ceny, liczby):

  • Czas pobytu: 8 dni
  • Koszt wyjazdu za 1 osobę (transport + bagaż + zakwaterowanie + ubezpieczenie): 3374 pln
  • Nocleg: Hotel Oasis Atlantico Belorizonte w miejscowości Santa Maria będącej głównym ośrodkiem turystycznym
  • Wynajem samochodu na 1 dzień (najlepiej sprawdzi się typu pick up): 60 + 20 (paliwo) euro + kaucja 100 euro. Według mnie nie ma sensu wynajmować samochodu na dłużej, gdyż całą wyspę można na spokojnie objechać wzdłuż i wszerz w jeden dzień.
  • + Dodatkowe koszty takie jak: bilety wstępów, pamiątki (bransoletki, magnesy), zaplatanie warkoczyków 😉 itp.

Mapa Wyspy Sal - Republika Zielonego Przylądka

    • A teraz kilka słów o tym gdzie byłam i co widziałam, czyli co warto zwiedzić na Wyspie Sal.

Moja lista:

1. Santa Maria
2. Zatoka Murdeira i Lwia Góra (Monte Leao)
3. Espargos
4. Słone baseny Buracona i Błękitne Oko
5. Terra Boa
6. Saliny Pedra de Lume
7. Zatoka Rekinów (Shark Bay)

Krótkie info i fotorelacja poniżej:

1. Santa Maria – najbardziej turystyczna część wyspy, piękna plaża oraz molo, gdzie w ciągu dnia można spotkać mnóstwo ludzi, a około godziny 11:00 lokalni rybacy wyciągają z kutrów wyłowione ryby.
Molo w Santa Maria - Sal, Wyspy Zielonego Przylądka

Plaża Santa Maria - Sal, Wyspy Zielonego Przylądka

Plaża Santa Maria - Wyspy Zielonego Przylądka

2. Zatoka Murdeira oraz Lwia Góra (Monte Leao) – najlepiej widoczna właśnie z zatoki Murdeira.

Zatoka Murdeira - Wyspy Zielonego Przylądka

Zatoka Murdeira i Lwia Góra (Monte Leao) - Wyspy Zielonego Przylądka

Zatoka Murdeira i Lwia Góra (Monte Leao) - Wyspy Zielonego Przylądka

3. Espargos – nieduża, lecz urokliwa stolica Wyspy Sal.

Espargos - stolica Sal - Wyspy Zielonego Przylądka

Espargos - stolica wyspy Sal - Cape Verde

Espargos - stolica wyspy Sal - Cape Verde

Espargos - stolica wyspy Sal - Cape Verde

4. Słone baseny Buracona i Błękitne Oko – tutaj warto wybrać się przed południem. Lazurowe oko to „tunel” w skale widoczne tylko przy nachyleniu promieni słonecznych. My niestety nie trafiliśmy na pełne słońce, przez co udało nam się zobaczyć i uchwycić to, co na zdjęciu poniżej. Wstęp za osobę kosztuje 3 euro.

Słone baseny Buracona i Błękitne Oko - Cape Verde

Słone baseny Buracona i Błękitne Oko - Cape Verde

Błękitne Oko - Cape Verde

5. Terra Boa – obszar znany ze zjawiska fatamorgany, które udało mi się uchwycić na zdjęciach – woda na pustyni, której w rzeczywistości nie ma.

Terra Boa – fatamorgana - Cape Verde

Terra Boa – fatamorgana - Cape Verde

6. Saliny Pedra de Lume – salina, zlokalizowana wewnątrz krateru wulkanu. Do lat 80. XX wieku wydobywano tam sól. Obecnie znajduje się tam spa, gdyż stawy o dużym zagęszczeniu soli we wnętrzu krateru mają właściwości lecznicze i zalecane są osobom, które borykają się z problemami skórnymi. Wstęp dla zwiedzających – 5 euro.

Saliny Pedra de Lume - Cape Verde

Nasi towarzysze podróży – Ola i Piotrek 🙂 Pozdrowienia!
Saliny Pedra de Lume - Cape Verde

Saliny Pedra de Lume - Cape Verde

Saliny Pedra de Lume - Cape Verde

Saliny Pedra de Lume - Cape Verde

7. Zatoka Rekinów (Shark Bay) – opisywane w internecie jako „pływanie z rekinami”. Rekiny rzeczywiście pływają bardzo blisko, te najmniejsze można zobaczyć nawet tuż obok swoich nóg, dorosłe raczej trzymają dystans. Wstęp jest bezpłatny, jednak na miejscu trzeba wypożyczyć buty (chyba, że będziesz mieć ze sobą swoje) umożliwiające wejście do wody, w której jest mnóstwo ostrych kamieni. Koszt to 2 euro. Niestety nie posiadam żadnego zdjęcia, gdyż plecak z telefonem i aparatem zostawiłam w samochodzie, bo bałam się utopienia ich w wodzie 😛 Załączam jednak krótki filmik, który udało się nagrać Michałowi.

 

Wskazówki:

TIP #1: Trzeba bardzo uważać na jedzenie i picie, chyba że masz przyzwyczajony żołądek 😉 Europejczycy mogą miewać zatrucia trwające w najlepszym przypadku kilka godzin, a w najgorszym nawet kilka dni (szybkie wnioski z wyjazdu). Wyjątkiem w grupie byli panowie spożywający whisky po każdym posiłku. Zatem ostrożnie ze świeżymi owocami i warzywami oraz lodem do napojów. Do mycia zębów zalecane jest używanie wody butelkowej.

TIP #2: Dla mnie osobiście totalnym must have były okulary przeciwsłoneczne. W ciągu dnia nie byłam w stanie spacerować czy leżeć na plaży bez nich z powodu ostrego słońca. Warto również zadbać o nakrycie głowy – czapka, kapelusz, chustka – cokolwiek, aby ją chronić.

Okej, szacun dla Ciebie jeśli udało Ci się dotrzeć do końca 😉
Mam nadzieję, że osoby, które planują wyjazd na Wyspę Sal znajdą tu dla siebie potrzebne info.

Do następnego! 🙂

4 komentarze

  1. Byłem w lutym. Nie braliśmy autka, ponieważ wycieczka po wyspie zakupiona u miejscowych kosztuje 18-20euro i wszędzie Cię dowiozą, więc….zresztą ta sama wycieczka (bez rekinów) kosztuje u rezydenta Itaki 40 euro 🙂 Jedzenie w hotelu bardzo dobre, drogi internet, ale obok w hotelu działa WiFi za darmo, wystarczy podejść bliżej 🙂 No i wszedobylskie No Stress

    1. My robiliśmy tripa po wyspie w 4 osoby, więc dzieląc koszty samochodu na 4 wychodziło dużo taniej na własną rękę niż z biura czy u lokalsów, ale to oczywiście zależy jak kto lubi zwiedzać 🙂 WiFi hotelowe faktycznie w niektórych miejscach działało słabo, a jego cena na tydzień była spora, jest jednak na to rozwiązanie, gdyż zużycie internetu jest naliczane na podstawie czasu faktycznie wykorzystanego na korzystanie z WiFi, a nie po dobie. Jeśli ktoś nie korzysta non stop wykupienie na 1 dzień może wystarczyć na cały wyjazd 🙂 Co do jedzenia akurat w tym hotelu – cóż, raczej cały czas to samo, gdyby nie bon na 3 kolacje specjalne, które uratowały sytuację, oceniałabym miernie.
      Właśnie powiedzenie „no stress” najbardziej mi się spodobało w całym wyjeździe 😉

  2. Sal – nic ciekawego, pustynia i nuda a Bello Horizonte?!?! Porażka. Koministyczne wnętrza i płatny internet. Zaliczone – zapomniane.

Pozostaw odpowiedź odek69 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *